Wczoraj buszując w sieci, kliknęłam na jakiś banerek, który "krzyczał" o konkursie kulinarnym. Nie, nie, nie startuję w żadnym, ale weszłam i zobaczyłam przepis na szarlotkę na lanym cieście. Przejrzałam skład, przetrawiłam wykonanie i poszłam do kuchni strzelić rentgena czy posiadam wszystkie składniki. Posiadałam. Ciasto jest bardzo łatwe w wykonaniu i w miarę szybkie choć z opisu wykonania wygląda na "babraninę". A oto strona do przepisu
KLIK - MNIAMMNIAM i ciut zmodyfikowany przepis :
Składniki:
- 3 jajka
- 1 szklanka cukru
- 1/2 kostki masła
- 2 szklanki mąki
- 1/2 szklanki mleka
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia ( niecałe 2 łyżeczki)
- 1 kg jabłek
- cynamon do posypania jabłek ( ja w czasie smażenia jabłek dodałam przyprawę do szarlotki)
Wykonanie:

Jajka utrzeć z cukrem i masłem na gładką masę ( ja najpierw utarłam jajka z cukrem a później dodałam masło). Dodajemy mąkę połączoną z proszkiem do pieczenia i wlewamy mleko.Miksujemy. Wykładamy formę papierem. Połowę ciasta ( ja wyłożyłam ciut więcej jak połowa, żeby spód był grubszy niż wierzch, co by się dobrze ciasto wyjmowało) wylewamy/wykładamy do formy i podpiekamy na złoty kolor ( ja piekłam w temp. ok. 170 st czas "na oko" W tym czasie, ja przesmażyłam jabłka.
Na podpieczone ciasto wykładamy przesmażone jabłka, posypujemy cynamonem i na wierzch wykładamy/wylewamy resztę ciasta.
Pieczemy w temperaturze 170 st. C przez 30 minut lub aż się zarumieni. Po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem.
Ciasto na drugi dzień jest nadal wilgotne. W moim cieście jest za mało jabłek, obierałam na "oko" - oj coś z tym moim okiem nie tak jest ;-D
Zdjęcia nie koloryzowane, zrobione w pochmurny, jesienny wtorek.
S M A C Z N E G O !!!
Droga Jo Ko,
OdpowiedzUsuńmam ochotę sprawdzić kilka z Twoich przepisów.
Brakuje mi w tych przepisach informacji od Ciebie, że ciasto jest pyszne i że warto spróbować, lub czegoś w tym stylu co by zachęciło do wypróbowania
Nimku/Nimko :)- pozwolę sobie Anonimie, tak się do Ciebie zwrócić, jeśli by mi nie smakowało, nie wstawiłabym przepisu. Nie koniecznie to co mi smakuje musi smakować innym i tak jest w moim przypadku co smakuje innym mi nie koniecznie, co widać od razu po wyrazie mojej twarzy (to jest niezależne ode mnie - próbuję zapanować nad mimiką). Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję, że mamy podobne choć odrobinę smaki :)
UsuńPs. polecam zrobienie pierogów z kaszą gryczaną i twarogiem. Oprócz osoby, u której znalazłam przepis, mi i mojemu Przyjacielowi Annie W. też smakują.