NAJLEPSI Obserwatorzy :)

Witaj,
Załóż konto Inteligo z mojego polecenia,
a zyskasz możliwość otrzymania premii pieniężnej
w wysokości 100 zł.

Pamiętaj, aby we wniosku o konto w polu
"Kod promocyjny" podać mój numer telefonu: 608806730

Otwórz konto Inteligo

Sprawdź szczegóły na maminteligo.pl

Regulamin Programu Mam Inteligo

Pozdrawiam
dyziocha

.

.

środa, 21 listopada 2012

Kuchennie, czyli chochlą po łapkach cz. 10

Ależ się kulinarnie rozhulałam :)
Przepis na te bułeczki znalazłam przeglądając blogi do nominacji w zabawie LIEBSTER BLOG :)
Na bułeczki trafiłam na blogu Gotowanie w mniejszym mieście. Przeczytałam, przeanalizowałam, zwizualizowałam, mniam ;) i dziś rano będąc w sklepie zakupiłam drożdże, mleko, masło i jaja. Wracając weszłam do piwnicy po powidłonutellę i wzięłam się i zrobiłam :)
 Ciasto przepysznie mięciutkie.
Moje bułunie standardowo, nie takie równiutkie, ale tu nie kształt ma znaczenie :)
SKŁADNIKI:
  • 20 g świeżych drożdży
  • 200 ml mleka
  • 50 g cukru
  • 430 g mąki
  • 40 g masła roztopionego i wystudzonego
  • 2 żółtka
  • cukier z prawdziwą wanilią
  • nutella
  • powidła śliwkowe


WYKONANIE:
Podgrzane mleko z cukrem łączymy z pokruszonymi drożdżami. Pozostawiamy miksturę zwaną zaczynem  do "przepracowania" na 15 min. W tym czasie rozpuszczamy masło i studzimy. Do zaczynu (drożdże + mleko + cukier) dodajemy mąkę, żółtka, cukier z prawdziwą wanilią i rozpuszczone masło. Wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Odstawiamy w ciepłe miejsce na ponad godzinę, aby wyrosło.
Po tym czasie odrywamy po kawałku, formujemy w dłoniach placuszki, na środek kładziemy powidła i nutelle, sklejamy brzegi i układamy łączeniem do dołu  na blaszkę wyłożoną papierem. Jedną przy drugiej tak, aby lekko przylegały do siebie. Znów odstawiamy do wyrośnięcia na tyle, żeby bułeczki podwoiły objętość.
Smarujemy żółtkiem wymieszanym z mlekiem i pieczemy w 180 st. aż bułeczki się zrumienią. U mnie to było  ok. 30 minut, ale ja mam stary piekarnik, nie szczelny :) i beż termoobiegu.

No to co ...

SMACZNEGO ;)

ps. tu kolejna wariacja z  powyższym ciastem drożdżowym

4 komentarze:

  1. Co za szkoda że mi ciasta drożdżowe nie wyrastają :-( Twoje wygląda apetycznie :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może "za zimno" ma Twoje drożdżowe? :)Czasem musi dłużej postać niż podany czas w przepisach. Moje postawiłam koło kaloryfera :)
      Pewnie dlatego tak ładnie wyrosły :). Na pewno wykorzystam je, jak będą jagody :) Teraz w planach mam drożdżówki z tego ciasta z dżemem z wiśni :)
      Nie zrażaj się i próbuj dalej :)

      Usuń
  2. Asiula wyglądają imponująco:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już po nich nawet okruszka nie zostało :)

      Usuń

Szanujmy się nawzajem - w komentarzach również.