NAJLEPSI Obserwatorzy :)

Witaj,
Załóż konto Inteligo z mojego polecenia,
a zyskasz możliwość otrzymania premii pieniężnej
w wysokości 100 zł.

Pamiętaj, aby we wniosku o konto w polu
"Kod promocyjny" podać mój numer telefonu: 608806730

Otwórz konto Inteligo

Sprawdź szczegóły na maminteligo.pl

Regulamin Programu Mam Inteligo

Pozdrawiam
dyziocha

.

.

wtorek, 15 maja 2012

Kawa na kawaherbata.blogspot.com

O TUTAJ na stronie fascynatów, smakoszy kawy i herbaty porannej, między porannej, popołudniowej, między popołudniowej, wieczornej i późno nocnej zdjęcie mojej kawki porannej się znalazło :)
A jaka jest Wasza ulubiona kawa ?? Ja wspominam smak kawy na zimno, na plaży w Kiotarii od Despoiny (pani za  barem) z "dodatkiem" ;)
a tu zrzut ekranu na potwierdzenie ;)

życzę 
przepysznej kawki o każdej porze dnia i nocy :)
:-*

Lakierowe story - part 3

A oto i jest dzisiejszy bohater

poniedziałek, 14 maja 2012

Grecja - Rodos - Kiotari cz. 1

Grecja, Rodos, Miasto Rodos (tu nakręcono film "Działa Navarony")

14 maja roku pańskiego 2011 wylądowałyśmy na Rodos. Było cudnie. 2 tygodnie odpoczynku. Pogoda bardzo nam dopisała. Zaczęło padać w dniu naszego odlotu :).
Oczywiście chcę zapomnieć o niedopatrzeniu Biura Podróży i nie poinformowaniu kilku uczestników lotu na Rodos, że lot z 06.30 został przełożony na 13.30. Razem z PRZYJACIELEM Anną W. v. KRONIEM koczowałyśmy na lotnisku jak kloszardki śpiąc na metalowych, twardych ławkach, bo z Radomia wyjechałyśmy o 2 w nocy. Więc niewyspane byłyśmy na max. Lot na Rodos przebiegł pomyślnie. Samolot, którym leciałyśmy docelowo leciał do Heraklionu a tylko międzylądowanie miał na Rodos.

Na Rodos przywitała nas pani rezydentka i porozwoziła po hotelach. My mieszkałyśmy w Kiotari
na samym końcu rozwożenia :). Za to na początku zabierania na wycieczki fakultatywne :) Kontynuując -  zakwaterowanie dostałyśmy w bungalowie. Pokój z łazienką i łożem małżeńskim, które rozsunęli nam na dwa osobne łóżka. Miałyśmy wyjście prosto na trawę z widokiem na morze.
fot. Kronio
 My byłyśmy w maju i było pięknie, bo wszystko kwitło - Rodos było pięknie zazielenione. Nie będę więcej opisywać, bo fotki same za siebie mówią jak było cudnie.
W drodze do hotelu
Widok z tarasu naszego bungalowu
Papirus w czasie kwitnięcia

Fikus innych rozmiarów niż te nasze domowe :)
zdjęcie sprzed sąsiedniego hotelu








... ojj rozmarzyłam się.
A na koniec jeden z hotelowych hitów
chyba nie tylko w Grecji animatorzy zabawiali gości hotelowych tym hitem :)
cdn.

niedziela, 13 maja 2012

zimny maj

Tak te ostatnie dni mnie wkurzyły, że odnalazłam zeszłoroczny śnieg majówkowy. 3 maja roku 2011 padał śnieg z tak wielkimi płatkami jakie rzadko leciały z nieba w zimie. Więc żeby nie dać powodu do narzekania na zimno wrzucam tu filmik jaki nakręciłam wtedy.

oby do lata :)
cmoczki ;-*

czwartek, 10 maja 2012

No wzięłam i zwariowałam ... i co dalej ??

Jak to jest, że można samemu sobie ukręcić przysłowiowy bat nad głowę :)
Dawno, dawno, dawno temu, za górami, za lasami ..... no dobra nie aż tak dawno i nie aż tak daleko, ale jakiś czas temu próbowano usilnie w szkole średniej i na studiach nauczyć języka niemieckiego. Coś tam się nauczyłam, ale studia skończyłam jaaaaakiś czas temu i w głowie pustka. Próbowałam różnych programów do nauki języków, ale przy nich trzeba usiąść i powtarzać - nie bardzo pałałam chęcią i zawsze była wymówka, ze coś innego trzeba teraz zrobić ;)
No więc wpadłam na pomysł, że skoro lubię czytać to ...

poprosiłam mężczyznę Kasi T. przebywającego w Niemczech o zakup książek :) No i jak ten sposób nie pomoże to znaczyć będzie, że zdolności językowych nie posiadam i poliglotką nie będę ;-P

A Wy jak się uczycie języków obcych???
Czy tak jak mi, to i Wam języki obce są obce ??  ;)
pozdrawiam, cmoczki :-*

środa, 9 maja 2012

Lakierowe story part 2 - poszukuję

Witajcie. W zeszłym roku będąc w Grecji kupiłam całkiem ładny kolor lakieru do paznokci. Ot w sklepie ze wszystkim  - w tym z zegarkami, zobaczyłam malinowy kolor lakieru za 3 euro. No i zakochałam się w nim (o ile można w lakierze się zakochać). Lakier po roku nie trzymania go w specjalnych warunkach rozprowadza się idealnie. Stał na szafce w dość niedalekiej odległości od źródła ciepła. Jedna warstwa spokojnie może wystarczyć. Ja z przyzwyczajenia i nieumiejętności jednokrotnego nakładania lakierów nałożyłam dwie warstwy. Błyszczy się ślicznie po wyschnięciu. 
No ale do konkretów.
PROSZĘ
JEŚLI KTÓRAŚ Z WAS 
WIDZIAŁA W SPRZEDAŻY TĄ MARKĘ LAKIERÓW 
DAJCIE MI ZNAĆ.
Czy bloguje jakaś Polka, która przebywa w Grecji lub Turcji (bo to chyba turecka firma) - podeślijcie do niej linka jeśli taką znacie/czytacie. A może w Polsce gdzieś na półce widziałyście te lakiery??

A tu fotki tego cudeńka. Wszystkie fotki robione telefonem, w pomieszczeniu w naturalnym świetle w słoneczny dzień.
 
 
 
 
Kurczę widzę, że zdjęcia nie oddają koloru, no ale nie mam możliwości pokazania inaczej.
Żadnej nazwy, numeru na butelce nie ma :( 
wg mnie jest to kolor malinowa czerwień albo maliny ze śmietaną ;)
POMÓŻCIE

czwartek, 3 maja 2012

O tęsknocie słów kilka ...

to widok na nasz taras
Jak zilustrować tęsknotę nie za kimś lecz za czymś, za miejscem, za czasem spędzonym w tym miejscu ???
Od kilku dni każdego poranka wpada przez okno powietrze o takim zapachu, wilgotności jak to, które pamiętam z zeszło rocznego pobytu w Grecji na wyspie Rodos na plaży w niewielkiej miejscowości Kiotari. Ten zapach kojarzy mi się z tamtymi porankami na plaży kiedy jeszcze niewiele osób było. Byłam tam z przyjaciółką Anną W. Co rano po śniadaniu (chociaż rano nie oznaczało tam godziny 7 rano :) bardziej była to 9 ) maszerowałyśmy z naszego bungalowu przez uliczkę na plażę.
Do morza miałyśmy tzw. rzut beretem (w rocznice tamtego wyjazdu planuje wrzucić przygotowane jakiś czas temu posty z fotkami)
Widok z tarasu

Widok z leżaka po prawej
Widok na wprost
Widok po lewej stronie
Znów po prawo
i znów po lewo ;)
Wypoczęłam tam niesamowicie, ponieważ był to środek maja więc dzieci niewiele i turystów również w sam raz :). Plaża była hotelowa więc spokój był.

No ale wróćmy do tęsknoty. Ta moja objawiła się tak jak zakochanie/podniecenie - tak mnie ściska w tzw. dołku, że "łoooj".
Zdecydowana różnica między ściskaniem z zakochania a silną tęsknotą jest taka, że ściśniecie w dołku z powodu zakochania dodatkowo powoduje, że nasza buzia się śmieje jesteśmy radośni a moje ściśnięcie w dołku z powodu tęsknoty powoduje płacz :(

Gdyby tak nacieszenie można było włożyć do słoiczka i w chwili tęsknoty sięgnąć  i zjeść z niego chociaż łyżeczkę.... ehhhh człowiek byłby o jedną łyżeczkę szczęśliwszy :)

Wy też miewacie tak silne tęsknoty ??
Za czym najbardziej tęsknicie ??
Was też ściska ??

wtorek, 1 maja 2012

Patriotyzm

Źródło: google.pl
Patriotyzm chyba rodzi się z wiekiem. Im człowiek starszy tym bardziej czuje się patriotą. I choć codzienność w Polsce mnie nie rozpieszcza a wyczyny niektórych polityków tym bardziej nie napawają dumą to 1,3 i od niedawna 2 maja to dni kiedy wywieszona flaga daje mi poczucie tego, że fajnie być Polką. Osobiście przymierzam się do zakupu flagi. Mieszkam w 4 piętrowym bloku na ostatnim pietrze. Na 3 kiedyś mieszkał bardzo patriotyczny, sąsiad. Zawsze wywieszał flagę - brakuje mi takiego akcentu. Czy my Polacy się wstydzimy "flagowania". W USA to chyba coś bardziej oczywistego i chyba częściej natrafia się na widoki flag łopocących na wietrze w czasie świąt. A jak jest w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Australii, Rosji, Malezji i gdziekolwiek jesteście - dajcie znać czy Wy wywieszacie nasze flagi i czy tam gdzie jesteście inni wywieszają swoje znaki przynależności.
Dzięki bardzo pozdrawiam cmoczki :-*

niedziela, 29 kwietnia 2012

Beata Pawlikowska - Teoria bezwzględności, czyli jak uniknąć końca świata.

"Kiedy musisz walczyć z życiem, to znaczy, że obrałeś złą drogę i wcale nie jesteś tym, kim powinieneś być. A kim miałbyś być w zamian? Tylko ty możesz to wiedzieć. Nie nauczyciel, nie rodzina, nie przyjaciel. Tylko ty. Ta wiedza jest w tobie zapisana - jak na matrycy serca."

Jest lekko napisana i zawiera treści, o których się wie, ale gdzieś w natłoku naszych spraw codziennych się zapomina. Odnoszę wrażenie (po obejrzeniu, posłuchaniu pani Pawlikowskiej w różnych audycjach), że to co napisała to jest jej filozofia życia nie wymyślona na potrzeby książki. Nie jest to książka, którą się czyta jednym tchem czekając co będzie dalej. Z jej kart można przeczytać akapit i pozwolić lecieć myślom. Jest to książka do zadumy co jest ważne, co pierwotnie jest ważne. Osobiście polecam pomiędzy sensacjami, kryminałami przeczytać coś takiego co nas zatrzyma na chwilę choć. Mi wyśmienicie się ją czytało będąc na działce, gdzie czas płynął dość leniwie a za uchem co jakiś czas przeleciał trzmiel.

A co wy czytacie? co byście polecili??

Lakierowe story part 1

Przeglądając posty zasubskrybowanych blogerek patrzyłam na ogromne ilości lakierów do paznokci jakie posiadają. Za każdym razem myślałam "matko a po co im tyle" :) no i zrobiłam zdjęcie moim ... SZOK nie mam ich mniej!!!! Nazbierało się tego :) Wiec będę opisywać chwalić lub ganić moją kolekcję.
A dziś pierwszy z nich Golden Rose
dzisiejszy bohater Golden Rose nr 53 (po prawej)
 
 
Krycie: zdecydowanie dwie warstwy
Pędzelek: raczej wąski
Trwałość: uzupełnię *

* przy kupowanych na bieżąco lakierach będę rozszerzać listę kryteriów