NAJLEPSI Obserwatorzy :)

Witaj,
Załóż konto Inteligo z mojego polecenia,
a zyskasz możliwość otrzymania premii pieniężnej
w wysokości 100 zł.

Pamiętaj, aby we wniosku o konto w polu
"Kod promocyjny" podać mój numer telefonu: 608806730

Otwórz konto Inteligo

Sprawdź szczegóły na maminteligo.pl

Regulamin Programu Mam Inteligo

Pozdrawiam
dyziocha

.

.

niedziela, 18 marca 2012

Kolejna wizyta w stolicy :)

Kochani, w sobotę 17 marca ( w dzień św. Patryka:)) byłam w Warszawie. Pojechałam tam na spotkanie z ekipą nagraniową programu "Klinika urody" realizowanego dla TVN Style. Pewnie tego nagrania ze mną nie puszczą, bo kiepską aktorką Dyziocha jest ;). Nie potrafię zrobić strasznej miny z powodu pryszcza, którego "nagle" dostrzegłam. Mimo wszystko warto było pojechać chociażby właśnie dla zobaczenia jak nagrywa się programy. No a poza tym widok z 39 piętra pewnego hotelu umiejscowionego tuż przy Złotych Tarasach zapierał dech w piersiach.

heeeennn daleko, w tle Stadion Narodowy :)

no i oczywistością jest, że wstąpiłam na "kaweczkię" do ...
pozdrawiam :-* cmoczki

wtorek, 6 marca 2012

Poranna "coffffieee"

Witajcie Kochani :)
zapraszam na poranną kaweczkę. Moja ma smak truskawek w śmietanie,

 a Wy jaką najbardziej lubicie??

niedziela, 4 marca 2012

Wizyta w Warszawie

Piękna pogoda mi dopisała w czasie tej wizyty w Stolicy. W sobotę sobie popracowałam, ale za to niedzielę miałam tylko dla siebie :).O targu staroci powiedziała mi KATARINA u której byłam (co tam sie działo ;-D). Kolo 12.30 pojechałam na warszawskie KOŁO. Popularny czy słynny TARG STAROCI ?? Zakochałam się w tym miejscu. Tyle tam cudowności. Bardzo dużo militariów, ale nie brakowało też biżuterii. Takie cacunia tam widziałam, że łoooooj :).
Na dzień dobry kupiłam sobie kolczyki - wcale nie stare -wręcz bardzo współczesne, ale jakże cudne.

W "realu" nie są tak kawowe - jak złapię dobre światło to powtórzę zdjęcie, bo to było robione nocą przy sztucznym oświetleniu. Przełaziłam na tym targu do15.30 i żałowałam, że tak późno tam pojechałam.
Później odwiedziłam sklep IKEA i wydałam troszkę kaski na szklane cudeńka i na świeczuszki.
Była tak piękna pogoda jak wracałam do domu, że nawet budynki jakieś takie ładne się wydawały :) Ech, wiosna.





no to cmoczki do następnego poklikania :-*

niedziela, 26 lutego 2012

Urodziny Natalii

Natalia to moja bratanica. Dziś skończyła 12 lat i myśleliśmy - nie, mieliśmy nadzieję, że to jeszcze dziecko. A to już pannica. No i super, bo lubi błyskotki i takowe dostaje przy okazjach wszelakich od ciotki dyziochy :)
No, ale skoro to post urodzinowy to najlepszego Natalio i mam nadzieję, że życzenie pomyślane przy zdmuchiwaniu tortowych świeczek się spełni.

STOOOOO LAAAAAT !!!!!!!!!!

no a całej reszcie uczestników imprezy SMACZNEGO
ps. tort zrobiła moja bratowa czyli mama Natalii:
cmoczki :-*

piątek, 24 lutego 2012

Będę wcinać kluchy :)

życzę smacznego :)
ja dziś wcinam

makaron spaghetti z cudnym brokułem, tuńczykiem, dużą ilością czosnku i przyprawami :)
SMACZNEGO !!!

środa, 25 stycznia 2012

poooooowoooooliiii

Dziś ostatni dzień w pracy.
W piątek 13 (jak w horrorze data:)) stycznia złożyłam wypowiedzenie. Po prostu miałam dość. Pewnych spraw się nie przeskoczy.Jak twierdzimy z moim PRZYJACIELEM Anną W. nic się nie dzieje bez przyczyny. Może teraz będę miała więcej czasu na przyjemności, na spotkania ze znajomymi, na życie :). Więc od poniedziałku chwilka słodkiego lenistwa a do poniedziałku wkuwanie, bo koniec podyplomówki i pozaliczać trzeba i pozdawać wszystkie przedmioty :)
Pozdrawiam Kochani :*

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Egzamin zdany

ZDAŁAM EGZAMIN
jeszcze jeden zjazd, ostatnie egzaminy, zaliczenia, rozliczenia i podyplomówka skończona będzie.

niedziela, 22 stycznia 2012

szybki mobilny wpis

to będzie szybki mobilny wpis, jadę na egzamin z dydaktyki. Kieleckie pięknie zaśnieżone.
 Miałam przyswajać wiedzę w czasie tej 2,5h podróży - nie,nie podróży - podróż tomi się kojarzy z czymś przyjemnym, z przyjemnym celem podróży a tu stres na końcu tej drogi. No wiec miałam przyswajać, ale nic z tego nie wyszło. Polowe drogi przespałam - o dziwo rozleniwiająco ciepło jest w tym autobusie, a pozostałą cześć czasu gapie się przez szybę. Tu widoki ładne górki, pagórki wszystko przykryte śniegiem. Kierowca pewnie średnio zadowolony - droga śliska. Trzymajcie kciuki Kochani.

ps. dziś ostatni zjazd w Kielcach - koniecznie muszę zjeść przepysznego kepaba u Turka - nie wiem kiedy znów tu będę.

pozdrawiam Kochani :-*

wtorek, 10 stycznia 2012

dla Moniki co kombinezon miała :)

Zapowiadał się dziś taki fajny, prawdziwie styczniowy dzień. Wstałam o 6.00 - no dobra o 6 to zadzwonił budzik :). Ja wstałam po 3-krotnej drzemce czyli o 6.30 :). Spojrzałam za okno a tam zabieliło się :) Pomyślałam sobie, że wreszcie dzieciaki zobaczą co to znaczy zima :). No, ale sprawdziło się przysłowie "Nie chwal dnia przed zachodem słońca". O 9.00 już śladu nie było po śniegu. Znów poszarzało. Pamiętam, jakie za moich szkolnych lat były zimy. Jak w ferie i nie tylko zjeżdżaliśmy z górki na tyłkach. Pamiętam oblepione śniegiem, zmarznięte spodnie, mokre kurtki i czerwone policzki. Doskonale pamiętam tą euforię, radość i jak zawiązywały się relacje "między dziecięce". Niechęć jak trzeba było iść do domu, bo co chwilę słychać było tekst:" ......(tu padało imię dziecka) doooo doooomuuuuu". Pamiętam wysoką górkę (teraz to góreczka jest :)) między blokami. Zjeżdżaliśmy tam na sankach, ale najczęściej na "tyłkach". No kto ustał na nogach to był PÓŁTORA GOŚCIA :). Kilka lat później jak już na zjeżdżanie nie wypadało podlotkom chodzić, spotkałam się przypadkiem z dziewczyną, z którą tam zjeżdżaliśmy. Miała kombinezon i brałyśmy Ją żeby zjeżdżała na stojaka jako pierwsza - JAK UPADNIE TO MNIEJ JĄ ZABOLI :). Ona chodziła do tzw. medyka, czyli Liceum Medycznego w Kozienicach a ja dojeżdżałam do Pionek do Technikum Chemicznego tzw. czerwonego :) i przez różny splot wydarzeń się spotkałyśmy. Powiedziała, że się mnie bała, chociaż ja byłam niezwykle spokojnym dzieckiem. Różnica wieku miedzy nami wynosi równy rok - obydwie się urodziłyśmy 22 kwietnia :) znajomość utrzymała się do dziś.
Pozdrawiam Cię Moniko serdecznie :)

czwartek, 18 sierpnia 2011

Grecja - Rodos - Kiotari - Lindos - Wyspa Symi - zakupy :)

Jakiś czas temu wrzuciłam fotki z urlopu na Rodos a teraz zdjęcia zakupów :)
 Te dwa zegarki zostały kupione w mieście Rodos.
Tu też w sklepiku została zakupiona buteleczka miodowej nalewki, którą poczęstował Kronia i mnie nasz kierowca autokaru wycieczkowego, którego ku jego radości nazwałyśmy Kubica :)
W czasie wycieczki objazdowej zajechaliśmy do sklepiku na degustację win i innych produktów regionalnych. Tu zakupiłam dwa z "ichniejszej" przydomowej winnicy wina oraz orzechówkę.
Poniższe pierścionki zakupiłam w czasie wycieczki na Wyspę Symi. Nie pamiętam już ile kosztowały.
 
ten zakupiłam za namową Kronii - dziękuję za namowę ;)
Tu też zakupiłam naturalne gąbki: jedną dużą i kilka małych takich do mycia twarzy na prezenty a i za całusa dostałyśmy z Kronią bonusa :)

A to zestaw zakupiony w sklepiku w promenadzie handlowej w Kiotari.
Moje ulubione :)
też je lubię :)
















 powyżej dwa pojedyncze już egzemplarze :(
 No i w tych sklepikach zakupiłam również
To maleńka buteleczka SOUMA (czyt. suma) greckiego regionalnego bimbru z winogron - niedobry :( bryyy.

Pamiętajmy
ALKOHOL SZKODZI ZDROWIU !!!